Dom w Bergen, jaki zastałam, bardzo mocno obrazuje Norweską sztukę budowania. Bliźniak z drewna, położony na zboczu, w którym poziomy i półpoziomy podłogi opadają wraz ze spadkiem zbocza. Z salonu usytuowanego w najniższej części domu, rozpościera się widok na wodę i wzgórza na przeciwległym brzegu. Dom ma skośny dach, drewnianą elewację i nieregularnie rozstawione, kwadratowe okna w bardzo delikatnych ramach. Do głównego wejścia z tyłu domu prowadzi mało uczęszczana ścieżka. Zarówno właściciele, jak i goście najczęściej wchodzą do domu przez drzwi do salonu – tam droga prowadząca od wejścia na działkę jest znacznie krótsza.


Wnętrze zdradza duże przywiązanie do drewna. Jak się później dowiaduję – rodzina właścicielki jest silnie związana z tradycją stolarską. Pojawiają się bogato rzeźbione meble w różnych odcieniach, a w innych miejscach stylizowane dodatki. Desek użyto również w wykończeniu dachu w salonie oraz na jednej ze ścian. Po remontowanej niedawno łazience i kuchni widać słabość do nowoczesności i kontrastów. Pozostała cześć wnętrza zdradza zamiłowanie do przytulności i komfortu. Na masywnym kominku wykończonym czerwoną cegłą, wyeksponowane zostały intrygujące miedziane czajniki i dzbanki. Niełatwo będzie pogodzić nowoczesny styl kuchni i łazienki z przywiązaniem do bogatych, mocnych w odbiorze form starych mebli.
Przestronny korytarz, który wydaje się być centrum domu, jest w rzeczywistości rzadko używany. Mieszczące się obok biuro nie służy przyjmowaniu klientów, a właściciele i goście, wchodząc do domu, wybierają raczej wspomniane wcześniej wejście przez salon. W narożniku korytarza znajduje się bardzo niskie wejście do pokoju na poddaszu. Czasem korzystają z niego goście, jednak problematyczne wejście po wąskich stopniach czyni pokój mało reprezentacyjnym.


W pierwszej kolejności zaproponowałam poprawę układu funkcjonalnego domu. Główne wejście do domu od strony ściany szczytowej, prosto do jego centralnej części, nie tylko skraca drogę od wejścia na działkę, ale również zmniejsza zbędną przestrzeń komunikacyjną wewnątrz. Dzięki temu zabiegowi, pokój sypialny i biuro zostaną powiększone o przestrzeń nieużywanego wiatrołapu, a duży, centralny korytarz, na nowo odzyska swoją funkcjonalność reprezentacyjnej strefy wejściowej domu. Konieczny ze względu na zimowe temperatury wiatrołap, będzie wydzielony przy pomocy przeszklenia w stalowej ramie. We wnęce wiatrołapu postanowiliśmy umieścić również dużą szafę z lustrem.


Kolejną, zaproponowaną zmianą funkcjonalną była przebudowa wejścia do pokoju na poddaszu. Schody zostały podzielone na dwie części – cztery stopnie w korytarzu i kolejne cztery wewnątrz pokoju. Dzięki temu, oba pomieszczenia oddzielają drzwi o funkcjonalnej wysokości. W projekcie, granitowe schody zostały przedłużone do końca wiatrołapu, a pod powstałą w ten sposób półką znajdować się będzie szafka na buty. Wystrój dopełniają mocno skandynawskie wieszaki na ubrania wierzchnie w kształcie poroża HK Living oraz minimalistyczna szyna oświetleniowa Bave.
W dalszej części korytarza postanowiłam umieścić białą komodę z miedzianymi uchwytami. Elegancki wystrój podkreśli kontrastująca z jasną komodą, granatowa ściana w tle oraz miedziane dodatki – pojedynczy zwis Frandsen Cool, diamentowy plafon Globen oraz druciane krzesło Lucy Chair od Joss&Main. Nie tylko w korytarzu, ale w całym mieszkaniu, ściany będą uzupełniać grafiki norweskiego designera Magnusa Gjoen. Aby nadać stylowego charakteru wnętrzu, stare listwy przypodłogowe zastąpiły białe, wysokie cokoły, a połączenie sufitu ze ścianą wykańczać będą równie wysokie gzymsy MDecor.



Zastosowana w strefie wejściowej kolorystyka, została konsekwentnie przeniesiona do salonu. Podstawowy zestaw wypoczynkowy stanowi granatowa kanapa i fotel od Innovation, oraz stoliki od Normann Copenhagen. Na tle dominującej ściany w granatowym kolorze znajdować się będzie kontrastująca biała komoda Zuiver oraz minimalistyczny, biały kominek wolnostojący Jotul. Oryginalne, drewniane krzesła i biały stół jadalny uzupełnia modernistyczny komplet krzeseł Kristalia. Całość dopełniają dodatki: granatowe zasłony, kultowy już świecznik KUBUS, miedziany koszyk na drewno do kominka oraz biała i błękitna porcelana.






Bądź pierwszym, który skomentuje